Z przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego, Alicją Szewka, oraz jej zastępczynią, Michaliną Gojke rozmawia Wiktoria Nadolska z klasy 8A.

Wiktoria: Rozmawiam z przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego, Alicją Szewką, oraz zastępczynią przewodniczącej, Michaliną Gojke. Dziewczyny opowiedzą o swojej pracy, motywacji oraz planach na ten rok szkolny.

ALICJA SZEWKA

Wiktoria: Alicjo, co sprawiło, że postanowiłaś kandydować na przewodniczącą szkoły?
Alicja: Zawsze chciałam być przewodniczącą, ale nigdy nie miałam na tyle odwagi, żeby się zgłosić. Cały czas gdzieś o tym myślałam. W tym roku uznałam, że to mój ostatni rok w tej szkole, więc spróbuję – może się uda. I udało się!

Wiktoria: Jakie są najważniejsze cele lub pomysły, które chciałabyś zrealizować w tym roku szkolnym?
Alicja: Nie mam jeszcze wszystkiego dokładnie rozpisanego, ale na pewno chciałabym zorganizować dyskoteki, akcje typu Słodki Dzień czy Dzień Postaci z Bajek. Chciałabym też, aby uczniowie mieli wpływ na to, co robimy – żeby mogli przychodzić z własnymi pomysłami i żebym mogła je dla nich realizować.

Wiktoria: Czy masz dużo obowiązków jako przewodnicząca samorządu?
Alicja: Szczerze mówiąc, nie mam aż tak dużo obowiązków. Niewiele się zmieniło, poza tym, że musimy regularnie robić gazetkę szkolną. Staram się również słuchać uczniów – czasami podchodzą z pytaniami, pomysłami na różne dni tematyczne i wtedy sprawdzam, co da się zrobić.

Wiktoria:  Co jest według Ciebie najtrudniejsze, a co najfajniejsze w byciu przewodniczącą?
Alicja: Najtrudniejsze jest to, że gdy ktoś ma pomysł, a my nie możemy go zrealizować, to pojawiają się pretensje. Nawet jeśli bardzo chcieliśmy coś zrobić, czasem po prostu się nie udaje. Najfajniejsze jest to, że możemy organizować różne dni tematyczne i wydarzenia, które umilają uczniom czas w szkole.

Wiktoria: Jak chciałabyś, aby uczniowie zapamiętali Twoją kadencję?
Alicja: Chciałabym, żeby zapamiętali mnie jako fajną, ciepłą osobę, która zrobiła coś dobrego dla szkoły – jakieś fajne wydarzenia czy akcje. I żeby wiedzieli, że zawsze mogą do mnie podejść z pomysłem, a ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby go zrealizować.

MICHALINA GOJKE

Wiktoria: Dlaczego postanowiłaś kandydować w wyborach do zarządu samorządu?
Michalina: Zgłosiłam się, ponieważ bardzo chciałam działać w samorządzie. Rok temu byłam tylko uczestniczką, a w tym roku zostałam zastępczynią – i bardzo się z tego cieszę.

Wiktoria: Jak wygląda Wasza współpraca? Czym zajmujesz się najczęściej, a czym najrzadziej?
Michalina: Najczęściej pilnuję, kto robi gazetkę, kto przygotowuje plakaty i ogólnie rozdzielam zadania. Najrzadziej sama robię plakaty, bo zwykle muszę wszystkiego dopilnować i koordynować resztę.

Wiktoria: Czy masz jakieś własne pomysły lub inicjatywy, które chciałabyś wprowadzić do szkolnego życia?
Michalina: Często mamy narady w naszej grupie, wspólnie wymyślamy działania. Spotykamy się, rozmawiamy i wspólnie zastanawiamy, jakie dni i wydarzenia mogłyby umilić życie uczniom.

Wiktoria: Co daje Ci największą satysfakcję w roli zastępczyni przewodniczącej?
Michalina: Największą satysfakcję daje mi współpraca – zarówno z Alicją, jak i z resztą uczniów. Nasza współpraca bardzo poprawiła naszą relację, stałyśmy się sobie bliższe i lepiej się rozumiemy. Lubię też to, że mogę działać z innymi i widzieć efekty naszej wspólnej pracy.

Wiktoria: Czego nauczyłaś się dzięki pracy w samorządzie szkolnym?
Michalina: Praca w samorządzie nauczyła mnie przede wszystkim współpracy z innymi. Zrozumiałam, jak ważne jest słuchanie różnych opinii, dzielenie się zadaniami i wspólne podejmowanie decyzji. Nauczyłam się też odpowiedzialności – tego, że jeśli coś zaplanujemy, musimy doprowadzić to do końca i działać tak, żeby wszystko wyszło jak najlepiej.
Dzięki samorządowi stałam się bardziej pewna siebie, lepiej organizuję swoją pracę i wiem, że potrafię podejmować dobre decyzje, które wpływają na całą społeczność szkolną.

Wiktoria: Dziękuję za rozmowę.