Kto powiedział, że na matematyce nie można się bawić? Uczniowie klasy szóstej udowodnili, że nawet zabawki mogą być świetnym wsparciem w nauce. Na jedną z lekcji przynieśli samochodziki, pociąg oraz miary, by na szkolnym holu sprawdzić, jak działa ruch w praktyce. Pojazdy wprawiali w ruch, mierzyli czas przejazdu i pokonywane odległości, a wyniki zapisywali i przeliczali.
Dzięki temu uczniowie nie tylko świetnie bawili się, ale także przygotowali się do działu poświęconego prędkości, drodze i czasowi. W trakcie zajęć powtórzyli zamianę jednostek długości (centymetry, metry, kilometry) oraz czasu (sekundy, minuty, godziny). Ta nietypowa lekcja pokazała, że matematyka może być praktyczna, ciekawa i pełna radości!
Andżelika Okroj-Stankiewicz













